Nie bójmy się badać! Kosztuje nas to tylko trochę czasu, a może uratować życie!
Codzienne solarium? Opalanie bez kremu z filtrem?
MÓWIMY STANOWCZE NIE!
DBAJ LEPIEJ O ZDROWIE, CZERNIAK JUŻ CZEKA ZA ROGIEM!

sobota, 26 stycznia 2013

Rozpoznanie cz2

Większość osób, u których rozpoznano czerniaka złośliwego, znajduje się w 1. stopniu zaawansowania klinicznego choroby. Nowotwór jest mały, a zmiana umiejscowiona tylko na skórze, z jej powodu pacjent zgłosił się do lekarza i nie doszło do wystąpienia przerzutów. Prawdopodobnie nie ma powodu, aby wykonywać dalsze badania. Oczywiście, jeśli zdiagnozowano 1. stopień zaawansowania klinicznego czerniaka, trzeba nadal się martwić, czy nie doszło już do wystąpienia odległych przerzutów, których lekarz nie mógł wykryć zwykłym badaniem, i dlatego należy oczekiwać wykonania dalszych badań, aby rozwiać te wątpliwości.
Nie ma jednak dowodów na to, że badania te rozproszą twoje obawy. Analiza wyników dalszych badań przeprowadzona w wielu dużych badaniach klinicznych obejmujących osoby z 1. stopniem zaawansowania klinicznego nowotworu wykazała, że takie postepowanie komplikuje życie pacjenta, jest powodem dalszych wątpliwości i wcale nie uspokaja.
Na przykład badanie radiologiczne klatki piersiowej wykazuje obecność przerzutów tylko u 1 z 876 kolejnych chorych na czerniaka w 1. stopniu zaawansowania klinicznego, czyli w przybliżeniu u 1 na 1000 chorych. 15% z tych 876 osób poproszono o ponowne przyjście z powodu niemiarodajnego wyniku pierwszego badania radiologicznego – wątpliwości te okazały się bezpodstawne. Takie wyniki określa się mianem „fałszywie dodatnim”.
Jeśli chodzi o tomografię komputerową (TK), wyniki nie są lepsze. W dużym badaniu klinicznym tylko u 1,3% nowo rozpoznanych przypadków czerniaka w trakcie prześwietleń stwierdzono obecność przerzutów, lecz odsetek fałszywie dodatnich wyników stanowił 15,8%. W badaniach kości, badaniach izotopowych, badaniach wątroby i mózgu odsetek dodatnich wyników, wskazujących na występowanie odległych przerzutów, był mniejszy, a badanie metodą pozytronowej tomografii emisyjnej (PET) okazało się za mało czułe, aby wykryć obecność wczesnych przerzutów do regionalnych węzłów chłonnych, dlatego też nie zaleca się wykonania tego badania u osób z 1. stopniem zawansowania klinicznego czerniaka.
W dalszych stadiach
W przypadku gdy czerniak skóry przekracza 4 mm grubości, przed przystąpieniem do dalszego etapu leczenia chirurgicznego lekarze mogą zlecić wykonanie tomografii komputerowej. W trakcie drugiego zabiegu chirurgicznego usuwa się szerszy margines skóry leżącej wokół guza i regionalne węzły chłonne (aby mieć pewność, że wycięto w całości tkankę nowotworową u pacjentów z 2. stopniem zaawansowania klinicznego). Tomografię komputerową przeprowadza się w celu wykluczenia obecności odległych przerzutów, ponieważ w przypadku ich stwierdzenia nie wykonuje się drugiej operacji, lecz wskazana jest farmakoterapia.
Jeśli doszło do rozprzestrzenienia się nowotworu, pacjent musi mieć wykonane odpowiednie badania, które określą umiejscowienie i wielkość przerzutów. Mogą zostać przeprowadzone tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny i pozytronowa tomografia emisyjna. Rodzaj wykonanego badania w dużej mierze zależy od preferencji szpitala, doświadczenia zespołu leczącego oraz rozległości i lokalizacji przerzutów. Niezmiernie ważne jest określenie ich miejsca występowania, aby zespół onkologów mógł porównać wyniki leczenia z wcześniejszymi. Jest to również korzystne dla pacjenta, jeśli wie, że wielkość guza się zmniejsza i ma przed sobą dobre perspektywy.
Dalszy etap leczenia zależy od rodzaju zaawansowanej terapii i od stopnia zaawansowania klinicznego choroby.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz